wtorek, 18 grudnia 2012

pytanie? ;3

Mam pytanie do osób które tu jeszcze zaglądają : czy mam prowadzić czy zawiesić tego bloga? tyle w temacie
Sophie

środa, 18 kwietnia 2012

PRZEPROSINY

hej :* chciałam was bardzo przeprosić że nie dodawałam nn ale miałam urwanie głowy przez sql i miałam kare na kompa i telefon -,- następny rozdział powinien pojawić się w ciągu najbliższych 2 tyg. (mamy wolne w sql) ;3 jeszcze raz bardzo was przepraszam i mam nadzieję że mi wybaczycie ;3 papa :*

niedziela, 11 marca 2012

Rozdział 2

Obudziłam się i rozejrzałam się po pokoju w którym się znajdowałam. Był ładny ale zabałaganiony. Najprawdopodobniej mieszkał w nim chłopak. Na laptopie który leżał na stole widniało imię " Liam" - od razu pomyślałam o tym z 1D ale "przecież  moje szczęście ma mnie w dupie więc to napewno nie on" pomyślałam Przypomniało mi się że w torbie miałam mnóstwo kasy więc zaczęłam jej szukać wzrokiem. Znalazłam. Sprawdziłam czy wszystko w niej jest, ale niestety brakowało mojej płyty.nagle z dołu usłyszałam swój głos.
- O nie... - powiedziałam szeptem.. wzięłam torbę i zeszłam w kierunku skąd dobiegała  muzyka. W pokoju na kanapie siedziało 5 chłopaków. Z głośników wydobywał się mój cover. Nie widziałam ich twarzy ale po chwili usłyszeli jak wchodzę i odwrócili się. Okazało się, że to chłopaki z One Direction.. *.* Uśmiechali się do mnie... Później widziałam już tylko ciemność...
Obudził mnie strumień wody lejący się wprost na moją osobę. Otworzyłam oczy. Nade mną stali chłopcy. Gdy się zorientowałam co się stało spaliłam buraka..
- hej ! - przywitali się ze mną
- wszystko ok ? - zapytał z troską w głosie Niall
- tak, dziękuję... - odpowiedziałam wstając
- jak masz na imię ?? - o to z kolei zapytał Zayn
- Maria
- a skąd pochodzisz bo nie masz angielskiego akcentu?? - spytał Harry. Ach te jego loczki... *.*
- z polski, przyjechałam do taty ale on już ma nową rodzinę... - powiedziałam, uważając aby się nie rozpłakać ale niestety mi się to nie udało..
- Oooo... ;C masz na pocieszenie Alfreda - powiedział Louis podając mi ubraną w pasiastą "bluzkę" marchewkę
- Dziękuję - uśmiechnęłam się przez łzy biorąc warzywo - powinnam już iść
- Nie !!! - krzykneli chórem chłopcy
- naprawdę... nie chcę wam przeszkadzać ... ale czy mogłabym tylko poprosić o moją płytę ?? - spytałam niepewna co będzie dalej..
- Proszę... a tak wgl to masz świetny głos- powiedział ,podając mi płytę cichy jak do tej pory Liam
- Nie uważam tak ale dziękuję - powiedziałam lekko speszona
- nie myślałaś o udziale w x-factor ?? - spytał Malik
- nie, uważam że nie umiem śpiewać. a płytę nagrałam dla zabawy...
- naprawdę miło się słucha tej zabawy - powiedział cicho Liam
- to gdzie chcesz teraz iść ??- spytał Harry przerywając niezręczną ciszę
- do hotelu albo prześpię się na ławce w parku...
- nie pozwolę...limy - poprawił się zawstydzony Liam - ci na to..
- zgadzam się z Paynem - powiedział z buzią pełną jedzenia Niall
- i ja - powiedział Harry a zaraz po nim Zayn
- my z Alfredem też - stwierdził nie kto inny jak Louis
- ale ją nie chcę robić kłopotu i wgl. jeszcze źle sobie o mnie pomyślicie... - powiedziałam przejęta
- to tak się da ?? - spytał zaskoczony Liam
- tak, nawet wiele osób źle o mnie myśli.. - zwróciłam się do Liama patrząc mu w oczy.... te piękne oczy.... - tak więc - tu już mówiłam do wszystkich- ja już nie będę robić kłopotu i pójdę
- nie robisz i zostajesz ! - krzyknął Harry i wziął moją walizkę i zaniósł ją na piętro..
no cóż nie miałam innego wyjścia...

--------------------------------------------------
hej! przepraszam że tak późno ale niestety nie miałam jak dodać ;/;/ Sorry za błędy ale pisałam na komórce -,- liczę na komentarze i dziękuję za wcześniejsze ;) zapraszam na mojego Twittera ; @Sophieandstaff ;) do następnego ;)

sobota, 25 lutego 2012

Rozdział I

- Pasażerowie lotu 725 do Londynu proszeni są do odprawy przy stanowisku nr 12. - Usłyszawszy to zdanie ruszyłam w podane miejsce.
- Panienka sama tak po nocy lata?? A gdzie opiekun?? - spytał stojący przede mną w kolejce moher.. -,-
"W dupie " pomyślałam, a moherowi odpowiedziałam że czeka na mnie w środku.
Po odprawie przyszedł czas na lot. W samolocie nie miałam interesujących sąsiadów. Po mojej lewicy siedziało 8 letnie dziecko a po mojej prawicy jego matka. Przez pól lotu matka śpiącego potwora poprawiał mu kocyk oczywiście tuż przed moimi oczami. Normalnie jakby się jeszcze troche pochyliła to by już na mnie leżała... -,- Myślałam,że zwariuję ...Po wylądowaniu spojrzałam na telefon - 37 nieodebranych połączeń od mamy. Trudno niech się trochę pomartwi o mnie a nie jak zawsze o moje oceny... Chciałam zadzwonić do taty żeby mnie odebrał z lotniska ale postanowiłam że zrobię mu niespodziankę ;3 Adres znałam bo często wysyłał mi listy w których mówił ze mnie kocha ;3 Kochałam go najbardziej na świecie... byl zupełnym przeciwieństwem tej jędze (czyt.matki).
Zamówiłam więc taksówkę i pojechałam pod jego dom.
"WOW" - to jedyne co pomyślałam widząc jego dom. Wiedziałam że jest bogaty i wgl ale nie spodziewałam się takiej chaty 0.o Zaczęło padać więc podbiegłam do drzwi. Już chciałam zadzwonić dzwonkiem ale zatrzymałam się w połowie bo mnie zamurowało... W oknie zobaczyłam mojego kochanego tatę. Niby wszystko w porządku, prócz tego że miał na ramionach małą dziewczynkę a obok niego stała wysoka, szczupła kobieta. Wyglądali na szczęśliwą rodzinę. Coś we mnie pękło... Odwróciłam się i pobiegłam z płaczem na przystanek. Położyłam się tam i płakałam... Nawet nie wiem kiedy, ale zasnęłam... Mialam sen, ze byłam z grupą chłopaków na scenie. Nie widziałam ich twarzy. Właśnie mieli się odwrucić kiedy cos mnie obudziło. Coś a właściwie ktoś - trzymał mnie na rękach i gdzie mnie zabierał. Choć już nie spałam to nie otwierałam oczu. Było mi wygodnie - czuła  się bezpieczna.Weszliśmy do jakiegoś domu (tak mi się wydaje) i szliśmy po schodach. Po chwili połozono mnie na łóżku i okryto kołdrą. Było mi ciepło i wygodnie. Ponownie oddałam się w ramiona morfeusza.......

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ! :D krótki ? tak ;/ ale trudno ;p czy ktoś to wgl czyta??? proszę o komentarze :) Oto mój twitter @Sophieandstaff :) za błędy przepraszam :D

wtorek, 7 lutego 2012

Prolog

- Dosyć tego!! - krzyknęła moja rodzicielka. Pewnie wróciła z wywiadówki. Ja tej kobiety nie ogarniam. Mam średnią 5,4 , a ona i tak jest niezadowolona. A tak wracając do sytuacji
- O co ci znowu chodzi!? - spytałam mega wkur*** ponieważ matka zrzuciła z balkonu wszystkie moje płyty i moją MP3-kę. Wybiegłam na dwór i zebrałam szczątki moich skarbów. Zamknęłam się w pokoju i płakałam resztę dnia. Jedyną płytą która ocalała była składanka moich coverów. W nocy postanowiłam spakować się i uciec do taty. Spakowałam większość ubrań, schowałam IPoda, o którym istnieniu moja rodzicielka nie wiedziała, ocalałą płytę i wszystkie moje oszczędności, dużo tego było ponieważ moja mama kazała mi oszczędzać na studia. Po cichu wyszłam z domu i udałam się na lotnisko. Kupiłam bilet. Uświadomiłam sobie że lecę do taty, do Anglii
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Krótki bo krótki. Nie umiem pisać prologów. napiszcie co sądzicie :) Zapraszam na mojego twittera @Sophieandstaff :) do następnego :)

Bohaterowie

                                                             Maria "Mary" Potomska (16 l.)

                                                                          Caroline Sheli (16 l.)

                                                                        Harry Styles (17 l.)

                                                                        Zayn Malik (18 l.)


                                                                        Liam Payne ( 18 l.)

  Niall Horan (18 l.)

                                                                            Louis Tomlinson (20 l.)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hey!! Jestem Sophie ;p Mam 13 lat (już niedługo 14 :D) i będę pisać opowiadanie o One Direction :) Mam nadzieję że się wam spodoba  :)
                                       S.